"Nie płacz w liście
nie pisz, że los Ciebie kopnął
nie ma sytuacji na ziemi bez wyjścia
Kiedy Bóg drzwi zamyka - to otwiera okno
Odetchnij, popatrz
Spadają z obłoków
małe wielkie nieszczęścia potrzebne do szczęścia
a od zwykłych rzeczy naucz się spokoju
i zapomnij, że jesteś, kiedy mówisz, że kochasz"

ks. Jan Twardowski


















środa, 26 października 2011

Fotoreportaż z delfinoterapii

Delfinoterapia to niesamowite przeżycie, chociaż człowiek oddałby wiele, by z niej nie korzystać... 
Wszyscy rodzice, ewentualnie osoby towarzyszące, zawsze miały w pogotowiu aparat fotograficzny. Taka okazja to prawie jak spotkanie z samym papieżem, nie wiadomo czy się kiedykolwiek powtórzy, więc człowiek cyka zdjęć ile się da. W dobie cyfrówek (lustrzanych) jest to bardzo ekonomiczne... Potem, te tysiące zdjęć się przygląda, segreguje, wymienia z innymi no i część się usuwa. 
Pozostało sporo tych dobrych, z klimatem, coś mówiących. Poniżej zamieszczam część z nich. Wszystkie dotyczą delfinoterapii.


Oto główna bohaterka terapii. Gdyby nie ona, pewnie nigdy byśmy tam nie pojechali... Zmęczona przeżyciami, tuż po... czas na ochłonięcie...i obrażanie...



Z terapeutką, tzw. ciocią Agą. Asi mina mówi sama za siebie... wie, co zaraz będzie miało miejsce - zanurzanie w chłodnej wodzie, a potem już sama przyjemność... prawie...


Smutek po ostatniej sesji terapeutycznej... ciocia pewnie coś śpiewała na uspokojenie...


Indiański okrzyk wojenny - wzywanie pomocy...


Codzienne nasze oczekiwanie na naszą kolej... przebieranie w piankę, chodzenie i zagadywanie, byleby tylko nie rozzłościć przed...


Haniutek, moment uchwycony przez wujka Marcina


Spokojne i przyjemne wyczekiwanie przed basenem z delfinami


Gorący piasek, sama przyjemność...



Nasz mały "basker" ("to bask to lie or sit enjoying the warmth especially of the sun"), uwielbiał tak leżeć i najlepiej, jakby tak pozostało.






Hania, choć troszkę zazdrosna, zawsze znajdywała sobie zajęcie...


A co, orła można też robić na piasku!


Pomysły Hani w czasie Asi terapii

 
A gdy się jej nudziło, oglądała rybki przez szybę basenu


Były tam małe rybki


I nieco większe...


Większe, choć jak na rekiny to malutkie. Można było ponurkować w ich towarzystwie.


No i ukochane przez nas delfiny, a kto powiedział, że delfiny nie noszą biżuterii???


Mała obrażalska, ale tylko na chwileczkę...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...