"Nie płacz w liście
nie pisz, że los Ciebie kopnął
nie ma sytuacji na ziemi bez wyjścia
Kiedy Bóg drzwi zamyka - to otwiera okno
Odetchnij, popatrz
Spadają z obłoków
małe wielkie nieszczęścia potrzebne do szczęścia
a od zwykłych rzeczy naucz się spokoju
i zapomnij, że jesteś, kiedy mówisz, że kochasz"

ks. Jan Twardowski


















piątek, 26 czerwca 2015

Zabajka - Grudzień 2014


Przyszedł czas na kolejna Zabajkę... Tym razem same, bez Hanusi. Liczyłyśmy na śnieg, bo to grudzień był, ale niestety...
Asia znała już ośrodek, bez problemu odnalazła jadalnię ;-) 
I ponownie, hipoterapia okazała się jej ulubiona terapia... Tym razem pozwalała sobie na liczne akrobacje. A ja z największa przyjenościa wygrzewałam się przy olbrzymim kominku.



Po koniach wskakiwała do wanny pełnej przyjemnej ciepłej wody i relaksowała się w swoim prywatnym jacuzzi.


Na SI nie trzeba było jej namawiać... No bo kto nie lubi huśtawek!!!

Zmęczona, podsypiajac nie poddawała się i dzielnie "zasuwała" na rotorze. Tym razem miała więcej cierpliwości...


Tym razem zrezygnowaliśmy z dogoterapii na rzecz pajaka - to w zwiazku z Asi zabiegiem. Ale zwierzat nie brakowało. Oprócz konia był... kot! Przychodził codziennie i łasił się do Aśki. Właściwie to polował na jej wózek... Asia, ku mojemu zdziwieniu, zaakceptowała to żywe futerko i sama go zaczepiała.



A po obiedzie moje dziecko, przy przypływie oksytocyny, zasypiało w sekundę. 
Czasem nawet nie zdażyła wejść do końca do swojego namiociku.


Wolny czas? Za dużo go nie było,  dni były krótkie, ale głownie spacerowałyśmy w pobliżu ośrodka.







A na zakończenie czekała na nas niespodzianka - przedstawienie!!!


2 komentarze:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...