"Nie płacz w liście
nie pisz, że los Ciebie kopnął
nie ma sytuacji na ziemi bez wyjścia
Kiedy Bóg drzwi zamyka - to otwiera okno
Odetchnij, popatrz
Spadają z obłoków
małe wielkie nieszczęścia potrzebne do szczęścia
a od zwykłych rzeczy naucz się spokoju
i zapomnij, że jesteś, kiedy mówisz, że kochasz"

ks. Jan Twardowski


















niedziela, 9 września 2012

Mały wypad nad zaporę

I w końcu dotarł do nas Olo... Asia, jak zwykle powitała go swym śmiechem oznaczającym niesamowitą radość, a Hania jak to Hania wstydliwością pomieszaną z radością. Natomiast była już pewna na 100%, ze wyjazd na delfinki jest tuż tuż.
Po dwóch dniach jazdy w samochodzie z klimatyzacją (ale bez ozonu ;-) ) potrzebował odpoczynku, a jak wiadomo, najlepiej odpoczywa się na łonie natury. Planowaliśmy wypad w Tatry, ale ze względu na niepewną pogodę w górach, co śledziliśmy z balkonu domu moich rodziców, stwierdziliśmy, ze nie będziemy narażać się na biegi przełajowe w czasie burzy i pojechaliśmy na zaporę czorsztyńską. Krótki ten wypad był, ale zawsze to coś... Spisz nadal robi na mnie wrażenie...






2 komentarze:

  1. To jest tak dziwnie pomalowane ?? :-)))

    OdpowiedzUsuń
  2. tak, jest to pomalowane w taki sposób, że jak się odpowiednio stanie, efekt jest trójwymiarowy

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...