"Nie płacz w liście
nie pisz, że los Ciebie kopnął
nie ma sytuacji na ziemi bez wyjścia
Kiedy Bóg drzwi zamyka - to otwiera okno
Odetchnij, popatrz
Spadają z obłoków
małe wielkie nieszczęścia potrzebne do szczęścia
a od zwykłych rzeczy naucz się spokoju
i zapomnij, że jesteś, kiedy mówisz, że kochasz"

ks. Jan Twardowski


















piątek, 9 grudnia 2011

Pierwszy wypad do Dartmoor

Dartmoor Park chyba nigdy nie przestanie mnie zachwycać... Nie wiem, czy jest to spowodowane jego dziczą, czy raczej jego przestrzenią. Miejsce to jest niesamowite, potrafi zaprzeć dech w piersiach. Dla dzieci dodatkową rozrywką są pasące się krowy, dzikie konie podchodzące do turystów na wyciągnięcie ręki oraz wszędobylskie barany (nieco inne od tych naszych polskich - tutejsze mają czarne łby i białą resztę ciała).


Była piękna jesienna niedziela, więc w drodze do Exeter postanowiliśmy zatrzymać się by zdobyć jakiś szczyt. Udało się!!! Asi oczywiście trzeba było trochę pomóc: za rączkę, na rękach i na barana. Zwłaszcza to ostatnie jej się podobało...




A Hania jak to ona, biegała jak szalona, choć nie obyło się bez próśb o niesienie, ale mama była nieugięta... Niech chodzi sama, a co, w inny sposób nie pokocha wędrówek (które już dla niej zaplanowałam).



Nie wiem, jak się nazywał zdobyty przez nas szczyt, muszę to sprawdzić, ale następny to będzie ten, który widać za Hanią na poniższym zdjęciu.



Asia była bardzo zadowolona z tego naszego spaceru. Kto by nie był... takie widoki to tylko ona miała...




Sporo było tam kamieni i Hania na każdym chciała mieć zdjęcie...



Niestety, zdjęcia nie są w stanie przekazać tej przestrzeni jaka tam jest.



Jeśli będziecie w pobliżu, koniecznie przejedźcie się przez Dartmoor...

5 komentarzy:

  1. Odkąd przecztałam Twój blog po raz pierwszy codziennie tu zaglądam. Ciesze się, że u Was wszystko dobrze (szczególnie u Asi) Hania to już taka duza dziewczynka. Pozdrawiam Aga.

    OdpowiedzUsuń
  2. Przykro mi, że nie codziennie zastajesz tu nowe wpisy... jeszcze nadganiam stare wydarzenia, choć nie tak bardzo... Wiesz, to bardzo miło, że ludzie czytają to, co piszę, czym się dzielę... Pozdrawiam Cię bardzo ciepło i czule

    OdpowiedzUsuń
  3. Pewnie, że czytają. :) Anuś, Wasze dziewczynki są prześliczne, w Asi drzemia siła spokoju, a natomaist w Hani niby Ogień, to widać gołym okiem.... Piękne, piękne, piękne :) sciskam Was mocno z całego serca. I mam nadzieję, że zabierzecie nas na wycieczkę na którąś z Waszych górek a w domu znajdzie się troszkę miejsca dla nas i naszej całej ferajny. Tulę do serca Waszą Rodzinkę Piękną :)

    OdpowiedzUsuń
  4. nie podpisałam się, przepraszam.
    skrzydełko :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Skrzydełko Kochane, miejsce zawsze dla Was się znajdzie... mamy taki jeden duży pokój dla gości, specjalnie szukaliśmy takiego domku, by wszystkich pomieścić... czekamy na Was, i górki czekaja - są tylko 10 min samochodem, od naszego domu...

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...